Cośkolwiek o samej podróży

Kilka banalnych uwag gdyby ktoś czytający wybierał się do Buenos:

1. bilet przez Internet z wyprzedzeniem około 2 miesiące w STATRAVEL kosztował tylko nieco ponad 3500 zł (w obie strony). BA realizowana przez Iberię. Wyjatkowe warunki bagażu - na osobę 2×23 kg + podręczny 10 kg + komp, kamera i inne osobiste (torebka, kosmetyczka…). Ale za to W-wa - Madryt (7 godzin czekania) - Buenos - efektywnie aż 28 godzin (bez odprawy w W-wie i Buenos).

2. Wybór miejsc w klasie ekonomicznej - uwagi. Na lotnisku w Warszawie Asia asertywnie ale bardzo miękko poprosiła abyśmy mieli miejsca W-wa - Madryt w jednym rzedzie ale na brzegu po obu stronach przejścia. Taki układ naraża co prawda na lekkie poszturchiwania przez wózki i przechodniów ale daje miejsce na szerokie ramiona i wyciągnięcie nóg kiedy nikt nie idzie. Jednocześnie uśmiechnęła się baaaardzo szeroko o miejsca przy wyjściu awaryjnym na trasie Madryt - Buenos i dostaliśmy je. Daje to co prawda spory ruch obok do łazienek i wydawania posiłków ale niezrównaną swobodę na nogi, możliwość wstawania i uprawiania ćwiczeń gimnastycznych, wyłapywanie chwil wolnej toalety oraz bezpośredni kontakt wzrokowy z obsługą owocujący dodatkową bułeczką, nadprogramową kanapką, drugą i trzecią buteleczką wina … . Inne porównywalne miejsca to w środku kadłuba tuż przed ścianą oddzielającą “salę” od zaplecza obsługi i toalet ale tu zazwyczaj sytuują rodziny z małymi dziećmi (można je bezpiecznie połozyć na podłodze lub na fotelach).

3. W Madrycie jest znakomite połączenie metrem z centrum miasta (około 20-25 min z przesiadkami) i jeśli ma sie przynajmniej 2,5 godziny czekania to warto skoczyć do miasta i złapać odrobinę tlenu. W metrze Polacy jadący do pracy. My pojechaliśmy na Plac Hiszpański (ławeczki, wielki skwer) i zjedliśmy przyzwoitą kolację w jakiejś okolicznej włoskiej knajpce. Asia wybrała nienajlepszą sałatkę z avokado i kozim serem i bardzo przyzwoite czarne spagetti z owocami morza. Ja wziąłem smaczną sałatę z kozim serem i marynowaną “struganą” jagnięciną oraz risotto z owocami morza (niezłe ale sam robię z pewnością lepsze). Różowe wino, kawa, lody na spółkę.

przesiadka w Madrycie

Wojtek oraz A&A będą lecieli przez Londyn.

4. Dziś wydaje mi się ekstremalnie ważne zabranie ze sobą na nogi podkolanówek “antyżylakowych” (sam kupiłem je dopiero w Madrycie na lotnisku i to było późno). Lot do Buenos to dla krążenia ekstremum przebijające naszą poprzednią wyprawę do Chin przez Londyn.

5. warto mieć szczoteczkę do zębów i pastę oraz pić wodę, pić wodę, pić wodę.

tyle

janusz

Tagi: , , ,

Napisz odpowiedź