<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Przepis na tangowy kisiel</title>
	<atom:link href="http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/</link>
	<description>Our Argentinian Tango trip to Buenos Aires.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 Apr 2008 09:37:38 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Franco</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-81</link>
		<dc:creator>Franco</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 20:33:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-81</guid>
		<description>Identyfikacja w komentarzu do posta wyżej. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Identyfikacja w komentarzu do posta wyżej. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: elosito</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-79</link>
		<dc:creator>elosito</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 11:09:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-79</guid>
		<description>Ponawiamy apel do naszych miłych blogowych gości: gorąco prosimy wszystkie osoby, które mają chęć nawiązać z nami nawet krótki “komentarzowy” kontakt, o podpisywanie się w jednoznacznie rozpoznawalny (przynajmniej dla nas samych rozpoznawalny) sposób. To miejsce to taki nasz pamiętnik z podróży, relacja z wakacji, czyli trochę domowa sprawa, chcielibyśmy więc móc Was rozpoznawać albo po prostu poznać. Komentarze “Franko” dopuszczam warunkowo (licząc na jego identyfikacje w czasie najblizszej doby). Niezrecznie sie czuję kolejny raz blokujac komus dostęp do wypowiedzi w tym miejscu. Dziękujemy.
j&amp;j</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ponawiamy apel do naszych miłych blogowych gości: gorąco prosimy wszystkie osoby, które mają chęć nawiązać z nami nawet krótki “komentarzowy” kontakt, o podpisywanie się w jednoznacznie rozpoznawalny (przynajmniej dla nas samych rozpoznawalny) sposób. To miejsce to taki nasz pamiętnik z podróży, relacja z wakacji, czyli trochę domowa sprawa, chcielibyśmy więc móc Was rozpoznawać albo po prostu poznać. Komentarze “Franko” dopuszczam warunkowo (licząc na jego identyfikacje w czasie najblizszej doby). Niezrecznie sie czuję kolejny raz blokujac komus dostęp do wypowiedzi w tym miejscu. Dziękujemy.<br />
j&amp;j</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Franco</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-77</link>
		<dc:creator>Franco</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 07:42:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-77</guid>
		<description>&quot;Summa o kisielu zas, jest prawdziwie milowym kamieniem. Ja przynajmniej na tak rzetelny, uporządkowany i komunikatywny wykład tangowej teorii na piśmie w naszym języku –zresztą w żadnym innym też – nie natrafiłem.&quot;

 W 2004 roku bardzo podobny kisiel opisywał Janek Woźniak podczas warsztatów we Wrocku. Co prawda nie użył sformułowania &quot;Kisiel&quot;, ale opisywane zachowanie milongueros pokrywa się w składnikach z opisem Elosito. 

 Gratuluję zachowania należytej powagi autorowi postu, czego wyraz daje w jego podsumowaniu ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Summa o kisielu zas, jest prawdziwie milowym kamieniem. Ja przynajmniej na tak rzetelny, uporządkowany i komunikatywny wykład tangowej teorii na piśmie w naszym języku –zresztą w żadnym innym też – nie natrafiłem.&#8221;</p>
<p> W 2004 roku bardzo podobny kisiel opisywał Janek Woźniak podczas warsztatów we Wrocku. Co prawda nie użył sformułowania &#8220;Kisiel&#8221;, ale opisywane zachowanie milongueros pokrywa się w składnikach z opisem Elosito. </p>
<p> Gratuluję zachowania należytej powagi autorowi postu, czego wyraz daje w jego podsumowaniu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin B</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-71</link>
		<dc:creator>Marcin B</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Mar 2008 14:44:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-71</guid>
		<description>Nie wyobrażam sobie, by ta &quot;lektura obowiązkowa&quot; nie tylko dla wybierających się do Buenos miała kiedykolwiek zniknąć z internetu. Nasze narodowe dziedzictwo tangowe jest tak niewielkie, że taki blog staje sie nie tylko ważną, ale i widoczną w udziale jego częścią. Zwłaszcza, że pierwsze dwa razy są zawsze uznawane za protoplastów przecierających szlaki, a dopiero trzeci za początek reguły, która mam nadzieję, szybko się przyjmie.

A propos centrum (pkt 3.3) zdania na ten temat są dużo bardziej podzielone. Np. Pablo Inza umiejscawia je między pępkiem a.... No, poniżej pępka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wyobrażam sobie, by ta &#8220;lektura obowiązkowa&#8221; nie tylko dla wybierających się do Buenos miała kiedykolwiek zniknąć z internetu. Nasze narodowe dziedzictwo tangowe jest tak niewielkie, że taki blog staje sie nie tylko ważną, ale i widoczną w udziale jego częścią. Zwłaszcza, że pierwsze dwa razy są zawsze uznawane za protoplastów przecierających szlaki, a dopiero trzeci za początek reguły, która mam nadzieję, szybko się przyjmie.</p>
<p>A propos centrum (pkt 3.3) zdania na ten temat są dużo bardziej podzielone. Np. Pablo Inza umiejscawia je między pępkiem a&#8230;. No, poniżej pępka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Deciaq</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-70</link>
		<dc:creator>Deciaq</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Mar 2008 10:08:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-70</guid>
		<description>Kochany Januszu i Joanno kochana,

literatura bywa dzisiaj bardziej wiwisekcyjna od Waszego bloga. Tyle, że zbyt często nie ma w tym sensu. U Was był i sens, pożytek powszechny, a i literackie wartości . Dlatego własnie tylu Was czytało regularnie.

Summa o kisielu zas, jest prawdziwie milowym kamieniem. Ja przynajmniej na tak rzetelny, uporządkowany i komunikatywny wykład tangowej teorii na piśmie w naszym języku –zresztą w żadnym innym też – nie natrafiłem. Trudno sobie wyobrazić &quot;tangowiczów&quot;, którzy go nie przeczytają... To tak układa w głowie, że może kiedyś i ciało oporne podąży... Stokrotne dzięki.

Czekam na blog Elosito z BsAs w 2009r. 

Dzięki, wielkie dzięki, P.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kochany Januszu i Joanno kochana,</p>
<p>literatura bywa dzisiaj bardziej wiwisekcyjna od Waszego bloga. Tyle, że zbyt często nie ma w tym sensu. U Was był i sens, pożytek powszechny, a i literackie wartości . Dlatego własnie tylu Was czytało regularnie.</p>
<p>Summa o kisielu zas, jest prawdziwie milowym kamieniem. Ja przynajmniej na tak rzetelny, uporządkowany i komunikatywny wykład tangowej teorii na piśmie w naszym języku –zresztą w żadnym innym też – nie natrafiłem. Trudno sobie wyobrazić &#8220;tangowiczów&#8221;, którzy go nie przeczytają&#8230; To tak układa w głowie, że może kiedyś i ciało oporne podąży&#8230; Stokrotne dzięki.</p>
<p>Czekam na blog Elosito z BsAs w 2009r. </p>
<p>Dzięki, wielkie dzięki, P.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: elosito</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-69</link>
		<dc:creator>elosito</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 14:22:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-69</guid>
		<description>Witaj Aniu
oczywiście jest mi bardzo miło (a nawet bywam chwilami dumny) z powodu generalnie zyczliwego przyjecia naszych wakacyjnych notatek. Wbrew pierwotnej intencji - przez nieumiejetność posługiwania się &quot;blogowym edytorem&quot; i brak mojej wyobraźni internetowej - zapiski skierowane do nas samych (ja niestety wszystko w życiu szybko zapominam i potrzebuję mieć notatki, zdjęcia, filmy), do kilku-kilkunastu osob z &quot;naszej paczki&quot; i nielicznych bliskich znajomych spoza środowiska tangowego stały się dość powszechnie czytane. Oczywiście wielka to załuga caminitopl, a następnie Moniki Blauth no i ... potęgi internetu. W pierwszej chwili gdy odkryliśmy, że nagle z 30 czytelników zrobiło sie 280, zbaranieliśmy, a następnie nawet przeżylismy burzliwy kryzys partnerski. NIE planowaliśmy aby &quot;cały swiat&quot; (wystarczy przecież w googla wpisać np. milonga+buenos, albo wołowina+buenos aby tu wyladować) czytał o naszych płatkach śniadaniowych, poceniu się i nieudanych &quot;ocho&quot;. Przyznam, że chciałem nawet natychmiast zamknać tego bloga ale właśnie wasza życzliwość i wsparcie zachęciły mnie do nie przerywania zapisu z wakacji. No i otwartość blogu Mateusza i Kasi. 
Do naszych tangowych wakacji nie przygotowywaliśmy się zbytnio dokładnie i mimo wielu bardzo użytecznych informacji od Teresy, Jacka i Agnieszki M. oraz czytania właśnie blogu caminitopl (bardzo wam wszystkim dziękujemy) niemal do końca pobytu w BsAs byliśmy trochę zagubieni w rozmaitych sprawach. Mam nadzieję, że niektóre zamieszczone przez nas informacje czy kontakty będą pomocne dla nastepnych osób trafiających pierwszy raz do BsAs. Po powrocie Joasi do Polski zamierzamy jeszcze zrobic wpis będący rodzajem &quot;uproszczonej instrukcji obsługi&quot; dla takiej wycieczki. 
janusz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Aniu<br />
oczywiście jest mi bardzo miło (a nawet bywam chwilami dumny) z powodu generalnie zyczliwego przyjecia naszych wakacyjnych notatek. Wbrew pierwotnej intencji &#8211; przez nieumiejetność posługiwania się &#8220;blogowym edytorem&#8221; i brak mojej wyobraźni internetowej &#8211; zapiski skierowane do nas samych (ja niestety wszystko w życiu szybko zapominam i potrzebuję mieć notatki, zdjęcia, filmy), do kilku-kilkunastu osob z &#8220;naszej paczki&#8221; i nielicznych bliskich znajomych spoza środowiska tangowego stały się dość powszechnie czytane. Oczywiście wielka to załuga caminitopl, a następnie Moniki Blauth no i &#8230; potęgi internetu. W pierwszej chwili gdy odkryliśmy, że nagle z 30 czytelników zrobiło sie 280, zbaranieliśmy, a następnie nawet przeżylismy burzliwy kryzys partnerski. NIE planowaliśmy aby &#8220;cały swiat&#8221; (wystarczy przecież w googla wpisać np. milonga+buenos, albo wołowina+buenos aby tu wyladować) czytał o naszych płatkach śniadaniowych, poceniu się i nieudanych &#8220;ocho&#8221;. Przyznam, że chciałem nawet natychmiast zamknać tego bloga ale właśnie wasza życzliwość i wsparcie zachęciły mnie do nie przerywania zapisu z wakacji. No i otwartość blogu Mateusza i Kasi.<br />
Do naszych tangowych wakacji nie przygotowywaliśmy się zbytnio dokładnie i mimo wielu bardzo użytecznych informacji od Teresy, Jacka i Agnieszki M. oraz czytania właśnie blogu caminitopl (bardzo wam wszystkim dziękujemy) niemal do końca pobytu w BsAs byliśmy trochę zagubieni w rozmaitych sprawach. Mam nadzieję, że niektóre zamieszczone przez nas informacje czy kontakty będą pomocne dla nastepnych osób trafiających pierwszy raz do BsAs. Po powrocie Joasi do Polski zamierzamy jeszcze zrobic wpis będący rodzajem &#8220;uproszczonej instrukcji obsługi&#8221; dla takiej wycieczki.<br />
janusz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: aniawr</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-68</link>
		<dc:creator>aniawr</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 13:33:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-68</guid>
		<description>Jaka odświeżająca tangowe serce lektura. Nawet nie chodzi o treść, ale o otwartość  połączoną z bezpretensjonalnością. Jak miło, Janusz. Zapewne słyszysz teraz wiele zachwytów na temat tego bloga. Wszyscy, którzy zagladaliśmy do niego codziennie, byliśmy dzięki Wam jedną nogą w Buenos ( w dodatku niektórym te nogi obuto!) Ale chciałabym jeszcze publicznie wyrazić wdzięczność za tworzenie dobrej atmosfery, za prostotę, skromność i luz, których w czasem tu  trochę brakuje.  
Trudno nie wspomnieć, że ten kierunek wyznaczył już caminito (tu ukłony), do którego nawiązujecie foto&quot;podpisem&quot;. Może to początek nowej świeckiej tradycji? Wszystkie ćmy tangowe, kolejni  pielgrzymi do BA - pomyślcie o tym!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jaka odświeżająca tangowe serce lektura. Nawet nie chodzi o treść, ale o otwartość  połączoną z bezpretensjonalnością. Jak miło, Janusz. Zapewne słyszysz teraz wiele zachwytów na temat tego bloga. Wszyscy, którzy zagladaliśmy do niego codziennie, byliśmy dzięki Wam jedną nogą w Buenos ( w dodatku niektórym te nogi obuto!) Ale chciałabym jeszcze publicznie wyrazić wdzięczność za tworzenie dobrej atmosfery, za prostotę, skromność i luz, których w czasem tu  trochę brakuje.<br />
Trudno nie wspomnieć, że ten kierunek wyznaczył już caminito (tu ukłony), do którego nawiązujecie foto&#8221;podpisem&#8221;. Może to początek nowej świeckiej tradycji? Wszystkie ćmy tangowe, kolejni  pielgrzymi do BA &#8211; pomyślcie o tym!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
