<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Długaśna i nudna &#8220;Krótka Instrukcja Obsługi&#8221; wyprawy do Buenos Aires, a zwłaszcza wyprawy tangowej. Cz.II'</title>
	<atom:link href="http://elosito.wordpress.com/2008/04/06/dlugasna-i-nudna-krotka-instrukcja-obslugi-wyprawy-do-buenos-aires-a-zwlaszcza-wyprawy-tangowej-czii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/06/dlugasna-i-nudna-krotka-instrukcja-obslugi-wyprawy-do-buenos-aires-a-zwlaszcza-wyprawy-tangowej-czii/</link>
	<description>Our Argentinian Tango trip to Buenos Aires.</description>
	<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 20:55:37 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: Marcin B</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/06/dlugasna-i-nudna-krotka-instrukcja-obslugi-wyprawy-do-buenos-aires-a-zwlaszcza-wyprawy-tangowej-czii/#comment-90</link>
		<dc:creator>Marcin B</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 09:37:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=146#comment-90</guid>
		<description>Ponieważ autor wraz z przyjaciółmi nie korzystali z autobusów w Buenos, chciałbym, dla celów tej instrukcji, powiedzieć na ten temat dwa słowa. Jeżdziliśmy po mieście głównie autobusami. Uwaga! Kierowcy autobusów nie jeżdżą wolniej od taksówkarzy. Rano pytaliśmy chłopaka w recepcji hostelu, gdzie złapać nasz autobus do San Telmo czy na Recoletę i on kierował nas bezbłędnie na pobliski przystanek. Po kilku dniach mieliśmy już obcykane wszystkie kierunki. Ze względu na dużą ilość jednokierunkowych ulic z innego miejsca się wyruszało do innego wracało w okolice naszego hostelu. Poruszanie się autobusem jest ciekawsze niż metrem, bo po prostu widzi się miasto. Z docieraniem na miejsce eskapady nie mieliśmy problemu. Uprzejmy kierowca, wcześniej zapytany, zawsze machał do nas kiedy zajeżdżaliśmy na właściwy przystanek. Innym razem kiedy rozkładaliśmy plan miasta w autobusie zaraz dookoła nas tworzył się wianuszek uprzejmych tubylców z pytaniami, dokąd jedziemy, czy nam nie pomóc itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ autor wraz z przyjaciółmi nie korzystali z autobusów w Buenos, chciałbym, dla celów tej instrukcji, powiedzieć na ten temat dwa słowa. Jeżdziliśmy po mieście głównie autobusami. Uwaga! Kierowcy autobusów nie jeżdżą wolniej od taksówkarzy. Rano pytaliśmy chłopaka w recepcji hostelu, gdzie złapać nasz autobus do San Telmo czy na Recoletę i on kierował nas bezbłędnie na pobliski przystanek. Po kilku dniach mieliśmy już obcykane wszystkie kierunki. Ze względu na dużą ilość jednokierunkowych ulic z innego miejsca się wyruszało do innego wracało w okolice naszego hostelu. Poruszanie się autobusem jest ciekawsze niż metrem, bo po prostu widzi się miasto. Z docieraniem na miejsce eskapady nie mieliśmy problemu. Uprzejmy kierowca, wcześniej zapytany, zawsze machał do nas kiedy zajeżdżaliśmy na właściwy przystanek. Innym razem kiedy rozkładaliśmy plan miasta w autobusie zaraz dookoła nas tworzył się wianuszek uprzejmych tubylców z pytaniami, dokąd jedziemy, czy nam nie pomóc itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
