<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Nasze Tango Argentyńskie w Buenos Aires'</title>
	<atom:link href="http://elosito.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://elosito.wordpress.com</link>
	<description>Our Argentinian Tango trip to Buenos Aires.</description>
	<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 20:54:33 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Długaśna i nudna &#8220;Krótka Instrukcja Obsługi&#8221; wyprawy do Buenos Aires, a zwłaszcza wyprawy tangowej. Cz.II', dodany przez Marcin B</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/06/dlugasna-i-nudna-krotka-instrukcja-obslugi-wyprawy-do-buenos-aires-a-zwlaszcza-wyprawy-tangowej-czii/#comment-90</link>
		<dc:creator>Marcin B</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 09:37:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=146#comment-90</guid>
		<description>Ponieważ autor wraz z przyjaciółmi nie korzystali z autobusów w Buenos, chciałbym, dla celów tej instrukcji, powiedzieć na ten temat dwa słowa. Jeżdziliśmy po mieście głównie autobusami. Uwaga! Kierowcy autobusów nie jeżdżą wolniej od taksówkarzy. Rano pytaliśmy chłopaka w recepcji hostelu, gdzie złapać nasz autobus do San Telmo czy na Recoletę i on kierował nas bezbłędnie na pobliski przystanek. Po kilku dniach mieliśmy już obcykane wszystkie kierunki. Ze względu na dużą ilość jednokierunkowych ulic z innego miejsca się wyruszało do innego wracało w okolice naszego hostelu. Poruszanie się autobusem jest ciekawsze niż metrem, bo po prostu widzi się miasto. Z docieraniem na miejsce eskapady nie mieliśmy problemu. Uprzejmy kierowca, wcześniej zapytany, zawsze machał do nas kiedy zajeżdżaliśmy na właściwy przystanek. Innym razem kiedy rozkładaliśmy plan miasta w autobusie zaraz dookoła nas tworzył się wianuszek uprzejmych tubylców z pytaniami, dokąd jedziemy, czy nam nie pomóc itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ autor wraz z przyjaciółmi nie korzystali z autobusów w Buenos, chciałbym, dla celów tej instrukcji, powiedzieć na ten temat dwa słowa. Jeżdziliśmy po mieście głównie autobusami. Uwaga! Kierowcy autobusów nie jeżdżą wolniej od taksówkarzy. Rano pytaliśmy chłopaka w recepcji hostelu, gdzie złapać nasz autobus do San Telmo czy na Recoletę i on kierował nas bezbłędnie na pobliski przystanek. Po kilku dniach mieliśmy już obcykane wszystkie kierunki. Ze względu na dużą ilość jednokierunkowych ulic z innego miejsca się wyruszało do innego wracało w okolice naszego hostelu. Poruszanie się autobusem jest ciekawsze niż metrem, bo po prostu widzi się miasto. Z docieraniem na miejsce eskapady nie mieliśmy problemu. Uprzejmy kierowca, wcześniej zapytany, zawsze machał do nas kiedy zajeżdżaliśmy na właściwy przystanek. Innym razem kiedy rozkładaliśmy plan miasta w autobusie zaraz dookoła nas tworzył się wianuszek uprzejmych tubylców z pytaniami, dokąd jedziemy, czy nam nie pomóc itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Długaśna i  nudna „Krótka Instrukcja Obsługi&#8221; wyprawy do Buenos Aires, a zwłaszcza tangowej. Cz I.', dodany przez Marcin B</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/04/dlugasna-i-nudna-%e2%80%9ekrotka-instrukcja-obslugi-wyprawy-do-buenos-aires-a-zwlaszcza-wyprawy-tangowej-cz-i/#comment-89</link>
		<dc:creator>Marcin B</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 08:52:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=145#comment-89</guid>
		<description>Odnośnie transportu z lotniska w Buenos. Przy drugim terminalu, tym z tyłu (niestety nie pamiętam oznaczenia) są (a raczej były kiedy tam byłem ostatnio) stanowiska nowoczesnych, klimatyzowanych mini autobusów, cena 10$. Na samym końcu (dalej już tylko roślinność okalająca lotnisko) są dwa, niepozorne przystanki autobusowe. Autobus publiczny, nieklimatyzowany, śmierdzący spalinami i zapakowany tubylcami. Turystów tam nie uświadczysz. Wybraliśmy z kolegą tę opcję mimo 60-cio kilogramowych worów ze sprzętem do wspinaczki i to nie dlatego, że bilet kosztował jakieś śmieszne 2 peso, ale dlatego, że mogliśmy przeżyć obcowanie z rdzennymi mieszkańcami na dzieńdobry i objechać dzielnice, gdzie stopa turysty nie dotyka ulicy. Wychodziliśmy z założenia, że kraj poznaje się intensywniej, kiedy szuka się dodatkowych przeżyć :) Jechaliśmy prawie 2 godziny siedząc w ścisku na worach, ale przy oknie. To, co widzieliśmy za oknem nijak się nie miało do tego, co potem zobaczylliśmy w ścisłym centrum. Bieda, bieda, bieda. Mimo, że Argentyna przed wojną (tę światową) należała do największych potęg ekonomicznych, chyba siódmy kraj na Świecie, obraz za oknem był typowy dla Trzeciego Świata. Ten obraz zachowaliśmy przed oczami przez cały pobyt i kiedy później ktoś mówił, że jest ciężko, wiedzieliśmy, co ma na myśli. Polecam taki transport.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnośnie transportu z lotniska w Buenos. Przy drugim terminalu, tym z tyłu (niestety nie pamiętam oznaczenia) są (a raczej były kiedy tam byłem ostatnio) stanowiska nowoczesnych, klimatyzowanych mini autobusów, cena 10$. Na samym końcu (dalej już tylko roślinność okalająca lotnisko) są dwa, niepozorne przystanki autobusowe. Autobus publiczny, nieklimatyzowany, śmierdzący spalinami i zapakowany tubylcami. Turystów tam nie uświadczysz. Wybraliśmy z kolegą tę opcję mimo 60-cio kilogramowych worów ze sprzętem do wspinaczki i to nie dlatego, że bilet kosztował jakieś śmieszne 2 peso, ale dlatego, że mogliśmy przeżyć obcowanie z rdzennymi mieszkańcami na dzieńdobry i objechać dzielnice, gdzie stopa turysty nie dotyka ulicy. Wychodziliśmy z założenia, że kraj poznaje się intensywniej, kiedy szuka się dodatkowych przeżyć <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Jechaliśmy prawie 2 godziny siedząc w ścisku na worach, ale przy oknie. To, co widzieliśmy za oknem nijak się nie miało do tego, co potem zobaczylliśmy w ścisłym centrum. Bieda, bieda, bieda. Mimo, że Argentyna przed wojną (tę światową) należała do największych potęg ekonomicznych, chyba siódmy kraj na Świecie, obraz za oknem był typowy dla Trzeciego Świata. Ten obraz zachowaliśmy przed oczami przez cały pobyt i kiedy później ktoś mówił, że jest ciężko, wiedzieliśmy, co ma na myśli. Polecam taki transport.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Powrót Joasi, kilka refleksji i przepis na &#8220;Penne z krewetkami na przyssawkach&#8221;', dodany przez monika_a_b</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/01/powrot-joasi-kilka-refleksji-i-przepis-na-pene-z-krewetkami-na-przyssawkach/#comment-84</link>
		<dc:creator>monika_a_b</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 21:39:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=143#comment-84</guid>
		<description>Witam Elosito i pozostałych tangueras y tangueros,

Jako jedna z owych 280 (a może i więcej) anonimowo podczytujących osób chciałam Wam serdecznie podziękować za tak pięknie prowadzony blog, mimo Waszej deklaracji jeszcze żywiąc cichą nadzieję na jego kontynuację, a nie zawieszenie. I pomimo iż do Argentyny mam równie daleko jak do Polski, dzięki Waszemu blogowi czułam się, jakbym była jednocześnie w obu krajach... Jeszcze raz więc dziękuję!

Pozdrawiam z kanadyjskiego Vancouveru,

Moni B</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam Elosito i pozostałych tangueras y tangueros,</p>
<p>Jako jedna z owych 280 (a może i więcej) anonimowo podczytujących osób chciałam Wam serdecznie podziękować za tak pięknie prowadzony blog, mimo Waszej deklaracji jeszcze żywiąc cichą nadzieję na jego kontynuację, a nie zawieszenie. I pomimo iż do Argentyny mam równie daleko jak do Polski, dzięki Waszemu blogowi czułam się, jakbym była jednocześnie w obu krajach&#8230; Jeszcze raz więc dziękuję!</p>
<p>Pozdrawiam z kanadyjskiego Vancouveru,</p>
<p>Moni B</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Powrót Joasi, kilka refleksji i przepis na &#8220;Penne z krewetkami na przyssawkach&#8221;', dodany przez Franco</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/01/powrot-joasi-kilka-refleksji-i-przepis-na-pene-z-krewetkami-na-przyssawkach/#comment-83</link>
		<dc:creator>Franco</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 11:03:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=143#comment-83</guid>
		<description>Festiwal się dogrywa. 16-18 maja. Lada dzień szczegóły. Trochę z opóźnieniem, ale w końcu chyba coś wypali. Może nie tyle festiwal, ile Weekend Kultury Argentyńskiej "Magia Tanga". Impreza ukierunkowana głównie na promocję i zainteresowanie tangiem naszej społeczności. Stąs tez nazwa - prosta, niepretensjonalna, skierowana do szerokiej społęczności. A dużo u nas dawncyh Lwowiaków, a tam się kiedyś tańczyło tango, że ho ho ;). To że jesteśmy słynni, wiadomo nie od dziś. Sławę zawdzięczamy zarówno naszej czołowej parze, uderzającej na lewo i prawo w Polskę i tangowy świat, jak i również szeroko pojętemu marketingowi szeptanemu ;).

 Impreza ma się odbyć dokładnie własnie we wnętrzach Zamku Piastów Śląskich, a jednym z punktów programu jest Milonga Książęca (informacja dla miłośników Księcia Franciszka), zwłaszcza, że w dniach 1-4 maja proklamujemy Księstwo Brzeskie jako oficjalne ;P.

 Dziękuję Elosito za użyczenie miejsca i oczywiście zapraszam już dziś wszystkich chętnych. Z góry uprzedzam, że Brzeg ma problemy z noclegownią... 

Aaaa... na wszystkie punkty programu imprezy, z wyłączeniem ewentualnych warsztatów, wstęp wolny! Koncerty, milongi, wernisaże, jakaś Yerba-tka.

 Oczywiście niewątpliwą atrakcją będzie możliwość zwiedzenia Zamku i jego licznych wystaw - tym  którym czasami serce patriotyczne mocniej bije, szczególnie polecam "Polonię" Jana Styki i "Bitwę pod Grunwaldem" Kossaka - ta ostatnia, jakby żywcem wyjęta z jakiejś powieści fantasy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Festiwal się dogrywa. 16-18 maja. Lada dzień szczegóły. Trochę z opóźnieniem, ale w końcu chyba coś wypali. Może nie tyle festiwal, ile Weekend Kultury Argentyńskiej &#8220;Magia Tanga&#8221;. Impreza ukierunkowana głównie na promocję i zainteresowanie tangiem naszej społeczności. Stąs tez nazwa - prosta, niepretensjonalna, skierowana do szerokiej społęczności. A dużo u nas dawncyh Lwowiaków, a tam się kiedyś tańczyło tango, że ho ho ;). To że jesteśmy słynni, wiadomo nie od dziś. Sławę zawdzięczamy zarówno naszej czołowej parze, uderzającej na lewo i prawo w Polskę i tangowy świat, jak i również szeroko pojętemu marketingowi szeptanemu ;).</p>
<p> Impreza ma się odbyć dokładnie własnie we wnętrzach Zamku Piastów Śląskich, a jednym z punktów programu jest Milonga Książęca (informacja dla miłośników Księcia Franciszka), zwłaszcza, że w dniach 1-4 maja proklamujemy Księstwo Brzeskie jako oficjalne ;P.</p>
<p> Dziękuję Elosito za użyczenie miejsca i oczywiście zapraszam już dziś wszystkich chętnych. Z góry uprzedzam, że Brzeg ma problemy z noclegownią&#8230; </p>
<p>Aaaa&#8230; na wszystkie punkty programu imprezy, z wyłączeniem ewentualnych warsztatów, wstęp wolny! Koncerty, milongi, wernisaże, jakaś Yerba-tka.</p>
<p> Oczywiście niewątpliwą atrakcją będzie możliwość zwiedzenia Zamku i jego licznych wystaw - tym  którym czasami serce patriotyczne mocniej bije, szczególnie polecam &#8220;Polonię&#8221; Jana Styki i &#8220;Bitwę pod Grunwaldem&#8221; Kossaka - ta ostatnia, jakby żywcem wyjęta z jakiejś powieści fantasy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Powrót Joasi, kilka refleksji i przepis na &#8220;Penne z krewetkami na przyssawkach&#8221;', dodany przez Deciaq</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/01/powrot-joasi-kilka-refleksji-i-przepis-na-pene-z-krewetkami-na-przyssawkach/#comment-82</link>
		<dc:creator>Deciaq</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 07:56:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=143#comment-82</guid>
		<description>Szanowny F.,

nigdy nie widziałem zamku w Brzegu, a jest bardzo piękny, Brzeski ośrodek jest słynny na cały kraj z tanga. Może by tak zorganizować  piastowski festiwal tanga na zamku w Brzegu? Spełniłaby się przyjemność osobistego poznania Elosito i jego małżonki wraz z ich kisielem. Piastowie użyliby tanga, my zaś poznalibyśmy zamek.
Pozdrowienia dla Brzegu, Deciaq</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny F.,</p>
<p>nigdy nie widziałem zamku w Brzegu, a jest bardzo piękny, Brzeski ośrodek jest słynny na cały kraj z tanga. Może by tak zorganizować  piastowski festiwal tanga na zamku w Brzegu? Spełniłaby się przyjemność osobistego poznania Elosito i jego małżonki wraz z ich kisielem. Piastowie użyliby tanga, my zaś poznalibyśmy zamek.<br />
Pozdrowienia dla Brzegu, Deciaq</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Przepis na tangowy kisiel', dodany przez Franco</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-81</link>
		<dc:creator>Franco</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 20:33:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-81</guid>
		<description>Identyfikacja w komentarzu do posta wyżej. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Identyfikacja w komentarzu do posta wyżej. <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Powrót Joasi, kilka refleksji i przepis na &#8220;Penne z krewetkami na przyssawkach&#8221;', dodany przez Franco</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/01/powrot-joasi-kilka-refleksji-i-przepis-na-pene-z-krewetkami-na-przyssawkach/#comment-80</link>
		<dc:creator>Franco</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 20:29:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=143#comment-80</guid>
		<description>Ajś - przyparty do muru w mrocznej dzielnicy Elosito "muszę wyznać najprawdziwszą prawdę". Franco - Projekt Tango-Brzeg. Czasami podpisywałem się tu i tam jako F. ale od jakiegoś czasu nie są to moje komentarze. Ktoś podpisuje się zupełnie tak samo ;).
 Nie miałem przyjemności poznać osobiście, ale nic nie stoi na przeszkodzie gdzies kiedyś. 
 Ukłony dla Małżonki i pozdrowienia dla Autora.

 Abrazos de Rivage!

 Jacek vel Franco Zarrazzo</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ajś - przyparty do muru w mrocznej dzielnicy Elosito &#8220;muszę wyznać najprawdziwszą prawdę&#8221;. Franco - Projekt Tango-Brzeg. Czasami podpisywałem się tu i tam jako F. ale od jakiegoś czasu nie są to moje komentarze. Ktoś podpisuje się zupełnie tak samo ;).<br />
 Nie miałem przyjemności poznać osobiście, ale nic nie stoi na przeszkodzie gdzies kiedyś.<br />
 Ukłony dla Małżonki i pozdrowienia dla Autora.</p>
<p> Abrazos de Rivage!</p>
<p> Jacek vel Franco Zarrazzo</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Przepis na tangowy kisiel', dodany przez elosito</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-79</link>
		<dc:creator>elosito</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 11:09:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-79</guid>
		<description>Ponawiamy apel do naszych miłych blogowych gości: gorąco prosimy wszystkie osoby, które mają chęć nawiązać z nami nawet krótki “komentarzowy” kontakt, o podpisywanie się w jednoznacznie rozpoznawalny (przynajmniej dla nas samych rozpoznawalny) sposób. To miejsce to taki nasz pamiętnik z podróży, relacja z wakacji, czyli trochę domowa sprawa, chcielibyśmy więc móc Was rozpoznawać albo po prostu poznać. Komentarze “Franko” dopuszczam warunkowo (licząc na jego identyfikacje w czasie najblizszej doby). Niezrecznie sie czuję kolejny raz blokujac komus dostęp do wypowiedzi w tym miejscu. Dziękujemy.
j&#38;j</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ponawiamy apel do naszych miłych blogowych gości: gorąco prosimy wszystkie osoby, które mają chęć nawiązać z nami nawet krótki “komentarzowy” kontakt, o podpisywanie się w jednoznacznie rozpoznawalny (przynajmniej dla nas samych rozpoznawalny) sposób. To miejsce to taki nasz pamiętnik z podróży, relacja z wakacji, czyli trochę domowa sprawa, chcielibyśmy więc móc Was rozpoznawać albo po prostu poznać. Komentarze “Franko” dopuszczam warunkowo (licząc na jego identyfikacje w czasie najblizszej doby). Niezrecznie sie czuję kolejny raz blokujac komus dostęp do wypowiedzi w tym miejscu. Dziękujemy.<br />
j&amp;j</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Powrót Joasi, kilka refleksji i przepis na &#8220;Penne z krewetkami na przyssawkach&#8221;', dodany przez elosito</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/04/01/powrot-joasi-kilka-refleksji-i-przepis-na-pene-z-krewetkami-na-przyssawkach/#comment-78</link>
		<dc:creator>elosito</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 11:04:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=143#comment-78</guid>
		<description>Ponawiamy apel do naszych miłych blogowych gości: gorąco prosimy wszystkie osoby, które mają chęć nawiązać z nami nawet krótki “komentarzowy” kontakt, o podpisywanie się w jednoznacznie rozpoznawalny (przynajmniej dla nas samych rozpoznawalny) sposób. To miejsce to taki nasz pamiętnik z podróży, relacja z wakacji, czyli trochę domowa sprawa, chcielibyśmy więc móc Was rozpoznawać albo po prostu poznać. Komentarze "Franko" dopuszczam warunkowo (licząc na jego identyfikacje w czasie najblizszej doby). Niezrecznie sie czuję kolejny raz blokujac komus dostęp do wypowiedzi w tym miejscu. Dziękujemy.
j&#38;j</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ponawiamy apel do naszych miłych blogowych gości: gorąco prosimy wszystkie osoby, które mają chęć nawiązać z nami nawet krótki “komentarzowy” kontakt, o podpisywanie się w jednoznacznie rozpoznawalny (przynajmniej dla nas samych rozpoznawalny) sposób. To miejsce to taki nasz pamiętnik z podróży, relacja z wakacji, czyli trochę domowa sprawa, chcielibyśmy więc móc Was rozpoznawać albo po prostu poznać. Komentarze &#8220;Franko&#8221; dopuszczam warunkowo (licząc na jego identyfikacje w czasie najblizszej doby). Niezrecznie sie czuję kolejny raz blokujac komus dostęp do wypowiedzi w tym miejscu. Dziękujemy.<br />
j&amp;j</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Przepis na tangowy kisiel', dodany przez Franco</title>
		<link>http://elosito.wordpress.com/2008/03/28/przepis-na-tangowy-kisiel/#comment-77</link>
		<dc:creator>Franco</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 07:42:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elosito.wordpress.com/?p=141#comment-77</guid>
		<description>"Summa o kisielu zas, jest prawdziwie milowym kamieniem. Ja przynajmniej na tak rzetelny, uporządkowany i komunikatywny wykład tangowej teorii na piśmie w naszym języku –zresztą w żadnym innym też – nie natrafiłem."

 W 2004 roku bardzo podobny kisiel opisywał Janek Woźniak podczas warsztatów we Wrocku. Co prawda nie użył sformułowania "Kisiel", ale opisywane zachowanie milongueros pokrywa się w składnikach z opisem Elosito. 

 Gratuluję zachowania należytej powagi autorowi postu, czego wyraz daje w jego podsumowaniu ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Summa o kisielu zas, jest prawdziwie milowym kamieniem. Ja przynajmniej na tak rzetelny, uporządkowany i komunikatywny wykład tangowej teorii na piśmie w naszym języku –zresztą w żadnym innym też – nie natrafiłem.&#8221;</p>
<p> W 2004 roku bardzo podobny kisiel opisywał Janek Woźniak podczas warsztatów we Wrocku. Co prawda nie użył sformułowania &#8220;Kisiel&#8221;, ale opisywane zachowanie milongueros pokrywa się w składnikach z opisem Elosito. </p>
<p> Gratuluję zachowania należytej powagi autorowi postu, czego wyraz daje w jego podsumowaniu ;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
